Gnudi w pomidorowym sosie z pomarańczą i rozmarynem

Wskazówki

*w przypadku ricotty „z bloku”, która jest bardziej zwarta do masy dodajemy mniej semoliny

**ilość soli zależy od słoności parmezanu i ricotty, warto sprawdzić w trakcie wyrabiania masy

Gnudi w pomidorowym sosie z pomarańczą i rozmarynem

Buongiorno! Dziś nie będzie nudy, bo na obiad serwuję gnudi (czyt. nudi). To po włosku golaski, czyli obierane z ciasta powoli ravioli. Moje golasy taplają się w najlepszym pomidorowym sosie jaki udało mi się ugotować (a pichcę od 20 lat), wzbogaciłam go o pomarańczowo-rozmarynową nutę. 

Włoskie nonny robią gnudi z wysokiej jakości ricotty ” z bloku”, a ona jest dosyć zwarta, nie tak ja ta wiaderkowa. Nie udało mi się jej wczoraj dostać, więc trzeba się wyzbyć snobizmu i kulinarnego ego i zrobić z ricotty z wiaderka. Uznałam, że skoro nie miałam czasu biegać za najlepszą ricottą, to Wy też nie będziecie mieli. Ale zapewniam, że i tak będą znakomite.

Do gnudi ze zwartą ricottą potrzeba jedynie dobrego parmezanu i tutaj nie ma miejsca na kompromisy, ma być Parmezan, a nie Grana Padano. A do tego odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej. W przepisach z ricottą z wiaderka masę zagęszcza się semoliną. Ale tutaj znów nie chciałabym sprawiać nikomu z bieganiem po sklepach, to może być również kasza manna.

W pierwotnych recepturach po turlaniu dropsa, czyli uformowaniu gnudi i obtoczeniu ich w kaszce wkłada się je do lodówki na 4-8 godzin, ale któż ma czas na takie zabawy? Ja chcę gnudi tu i teraz, dlatego je przymroziłam je przez 30 minut w zamrażalniku. W tym czasie przygotowałam pomidorowy sos.

Sierpień to idelany moment na duszenie pomidorów, wybrałam kilka gatunków z rodziny malinowych, tutaj możecie poszaleć według gustu. Na patelni odtworzyłam wszystkie smaki: naturalną słodycz i kwaskowatość, pikanterii dodało chilli i czosnek, słoność sól i parmezan, którym danie będzie posypane. Do szczęścia brakowało tylko gorzkiego posmaku, który uzyskałam dzięki startej skórce z pomarańczy. Na koniec sos wykończyłam jeszcze świeżo wyciśniętym sokiem.

Proszę sobie zatem wyobrazić te smaki. Zapewniam Was, że w trakcie konsumpcji będziecie mruczeć. Sos możecie także podawać np. ze spaghetti, natomiast gnudi odsmażać na maśle z szałwią i kurkami. Oba poniższe przepisy możecie ze sobą łączyć lub traktować osobno.


Gnudi

  • 500 g ricotty (u mnie z „wiaderka”)*
  • 50 g świeżo tartego parmezanu
  • 120 g semoliny lub kaszy manny
  • 1/2 łyżeczki świeżo tartej gałki muszkatołowej
  • szczypta soli**
  • semolina/kasza manna do obtoczenia

Sos pomidorowy z pomarańczą i rozmarynem

  • 800 g pomidorów (u mnie malinowe)
  • cebula
  • 2 ząbki czosnki
  • łyżeczka posiekanej papryczki chilli
  • łyżeczka masła
  • łyżeczka oliwy
  • gałązka rozmarynu
  • 3 paseczki obranej skórki z pomarańczy (mniej więcej z 1/4 owocu)
  • sok z 1/2 pomarańczy
  • szczypta soli

  1. Ricottę łączymy z parmezanem, świeżo tartą gałką muszkatołową i szczyptą soli. Rozdrabiamy widelcem. W przypadku ricotty z wiaderka dodajemy semolinę lub kaszkę i mieszamy do uzyskania zwartej masy.
  2. Formujemy kulki wielkości klusek śląskich (ale bez dziurki) i delikatnie je spłaszczamy. Obtaczamy je w semolinie lub kaszy i układamy na tacy.
  3. Kluski wkładamy na minimum 2 h do lodówki, albo na 30 minut do zamrażalnika.
  4. Po tym czasie wrzucamy je do posolonej wrzącej wody. Gotujemy 4 minuty lub do momentu wypłynięcia. Odsączamy z wody, serwujemy z sosem i parmezanem.

  1. Na maśle i oliwie podsmażamy pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Gdy się zarumieni wrzucamy posiekane pomidory, chilli, gałązkę rozmarynu, świeżo startą skórkę z pomarańczy (użyłam do tego obieraczki).
  2. Całość dusimy na średnim ogniu przez 15 minut, następnie dodajemy posiekany drobno czosnek, szczyptę soli i smażymy jeszcze 5 minut.
  3. Wyciągamy skórkę i blandujemy pomidory. Dodajemy sok z pomarańczy. Sos przecieramy przez sito i umieszczamy ponownie na patelni. Podgrzewamy jeszcze minutę, aż ładnie zgęstnieje.
  4. Sos podajemy z gnudi, gnocchi, makaronu, a nawet do pizzy.