Zupa serowo-cebulowa

Zupa serowo-cebulowa

    Zmieniające się kartki w kalendarzu nie są mi potrzebne, by stwierdzić jej obecność.
Wystarczy wyjść z domu, zamknąć oczy i poczuć jej zapach (wspominała także o tym wczorajŚliwka).
Rozkoszuje się tym zapachem, jest tajemniczy i niezwykły, szczególnie wieczorami.
Wyjęłam już ciepłe swetry, coraz częściej opatulam się ulubionym kocem.Wychodząc spod prysznica jest mi zimno, dlatego biorę długie i ciepłe kąpiele podczas których wpadam zazwyczaj na najlepsze pomysły.
Zamiast zimnych napojów częściej piję zieloną herbatę lub kawę, a sałatki i chłodniki zamieniam na rozgrzewające dania, w tym zupy.
    Dla niektórych to przykry czas pożegnań i koniec zabawy, ale dla mnie wręcz przeciwnie, to początek nowych planów i porzucenie leniwego wakacyjnego trybu życia.
Koniec lata wyczuło to, że cieszę się na nadejście jesieni, dlatego przez kilka dni kurowałam się przeziębiona w łóżku. Teraz jednak wróciłam do zdrowia, pełna pozytywnej energii i z uśmiechem witam jesień zupą serowo-cebulową.
    Chyba nie muszę pisać o tym, że to cudowne połączenie? Wystarczy wyobrazić sobie słodkawy smak delikatnie karmelizowanej cebuli w połączeniu z ciepłym bulionem, winem i słonym, rozpuszczonym serem cheddar. Na zagryzkę cienkie chrupiące krakersy, posypane suszonym rozmarynem.

Zupa serowo-cebulowa:

  • 2 łyżki masła
  • łyżka oliwy
  • 2 łyżeczki mąki
  • 3 cebule
  • 50 ml półwytrawnego białego wina
  • 400 ml bulionu wołowego lub warzywnego
  • 100 ml mleka 1,5%
  • 100 g sera cheddar
  • gałązka tymianku
  • łyżeczka miodu
  • pół łyżeczki startej gałki muszkatołowej
  • pół łyżeczki ostrej lub słodkiej papryki
  • świeżo mielony pieprz
  • łyżeczka soli
  1. Cebule kroimy na pół i siekamy w cienkie piórka. Ser cheddar ścieramy na tarce o grubych oczkach, wrzucamy do miski i zalewamy mlekiem, odstawiamy.
  2. W garnku z grubym dnem rozpuszczamy łyżkę masła i oliwy. Dorzucamy cebulkę, tymianek, przyprawiamy ją pieprzem oraz szczyptą soli i rumienimy przez kilka minut, aż będzie szklista. Pod koniec smażenia dodajemy odrobinę miodu.
  3. Następnie dodajemy jeszcze jedną łyżkę masła i wsypujemy 2 łyżeczki mąki, składniki energicznie mieszamy i smażymy minutę. Dolewamy bulion z winem i cały czas mieszając zmniejszamy ogień.
  4. Gotujemy pod przykryciem 5 minut. Po tym czasie wlewamy mleko z tartym serem i gotujemy przez 15 minut, do czasu do czasu mieszając.
  5. Pod koniec gotowania przyprawiamy zupę papryką, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Podajemy z chrupiącymi krakersami.

Chrupiące krakersy:

  • 100 g mąki pszennej
  • 60 ml zimnej wody
  • łyżeczka soli
  • łyżeczka suszonego rozmarynu/tymianku
  1. Mąkę wsypujemy do miski, dodajemy sól i wlewamy zimną wodę. Drewnianą łyżką mieszamy chwilę składniki, aż ciasto osiągnie formę kuli. Przekładamy ją na blat i wyrabiamy przez minutę.
  2. Następnie powstałe ciasto cienko wałkujemy (można do tego użyć maszynki do makaronu). Kroimy w paseczki lub trójkąty podobnej wielkości. Wierzch przyszłych krakersów smarujemy pędzelkiem odrobiną wody i posypujemy przyprawami.
  3. Krakersy kładziemy na blasze wyłożonej pergaminem i pieczemy przez 8 minut w rozgrzanym piekarniku do temperatury 200 stopni. Rumiane krakersy wyjmujemy z piekarnika i podajemy od razu z ciepłą zupą.

Tosia