Zupa czosnkowa z ciecierzycą

Zupa czosnkowa z ciecierzycą

    Moja babcia jest niezwykle odważną kobietą. Kiedy przeczuwa zbliżające się przeziębienie, ma na to swoje babcine sposoby. Pewnie każdy z Was zna inną metodę zwalczającą infekcje górnych dróg oddechowych. Są tacy, którzy wypiją w tym celu syrop z cebuli, inni przygotują ciepłe mleko z miodem i czosnkiem.
Babcia Ula ma niezawodny sposób na katar. Owija ząbki czosnku w gazę i aplikuje je do nosa. Metoda ta jest ryzykowna, szczególnie gdy spodziewamy się gości. Przez kilka godzin można porządnie odstraszać wampiry (a teraz panuje na nie przerażająca „zmierzchowa” moda). Co więcej można przegonić katar!
Za każdym razem, gdy czuję w kościach przeziębienie, mam dylemat czy wypróbować tę metodę. Kilka dni temu byłam w takiej sytuacji. Nie odważyłam się na zastosowanie techniki babci, ale również wspomogłam się czosnkiem.
    To był idealny moment na przygotowanie zupy czosnkowej, bo „chodziła” za mną już od jakiegoś czasu.
Jest pewien blog, na którym zawsze coś mnie zachwyci. Już kilka razy miałam tak, że czytając nowy wpis, okazywało się, że zaproponowane przez autorkę danie robiłam w bliskim odstępie czasowym w podobny sposób. A jeśli nie robiłam, to chociaż o nim myślałam 🙂 Dlatego kiedy zobaczyłam czosnkową u Amber, w wersji dla niej i dla niego, nabrałam na kremową zupę jeszcze większej ochoty!
Przygotowałam ją zupełnie inaczej, choć przyznaję, że intryguje mnie także wersja dla niej z kozią bryndzą i granatem, a dla niego z wędzonym łososiem i kiełkami rzodkiewki.
Moja czosnkowa inspirowana jest trochę hummusem, ponieważ oprócz pieczonego czosnku, jej głównym dodatkiem jest ciecierzyca.
    Kremowa zupa przyprawiona prażonym kuminem i podana z serowo-czosnkowymi grzankami sprawiła, że od razu poczułam się lepiej! I w ten sposób oszukałam przeziębienie 🙂
A Wy jakie macie domowe sposoby na walkę ze zbliżającą się chorobą?

Zupa czosnkowa z ciecierzycą:

  • główka czosnku
  • 220 g ciecierzycy (z puszki lub wcześniej ugotowanej)
  • 800 ml bulionu z kurczaka lub warzywnego
  • 2 marchewki
  • biała część pora
  • cebula
  • łyżeczka kuminu
  • gałązka rozmarynu
  • łyżeczka octu balsamicznego
  • 2 łyżeczki masła
  • łyżeczka oliwy
  • łyżka soku z cytryny
  • świeżo mielony pieprz
  • sól
  • bagietka
  • ser cheddar

  1. Ucinamy ostrym nożem czubek główki czosnku. Owijamy go folią aluminiową, polewamy oliwą oraz octem balsamicznym i wkładamy do rozgrzanego piekarnika. Czosnek pieczemy w 190 stopniach przez 20-30 minut lub aż będzie miękki.
  2. W tym czasie na suchej patelni prażymy kumin. Po kilku minutach przekładamy go do moździerza i ucieramy.
  3. W garnku o grubym dnie rozpuszczamy masło. Dodajemy cebulę oraz por. Przyprawiamy solą, pieprzem i kuminem. Chwilę podsmażamy.
  4. Czosnek wyciągamy z piekarnika i studzimy. Obieramy go z łusek i zostawiamy na potem.
  5. Dalej dodajemy pokrojoną w kostkę marchewkę, posiekane listki rozmarynu i jeszcze chwilę smażymy. Do garnka dodajemy ciecierzycę (z puszki lub wcześniej ugotowaną) oraz podpieczony czosnek. Wlewamy bulion i zmniejszamy ogień.
  6. Zupę gotujemy ok. 30 minut, aż marchewka będzie miękka. Gotową zupę miksujemy za pomocą blendera. Przyprawiamy pieprzem, solą i sokiem z cytryny. Jeszcze chwilę podgrzewamy.
  7. Kromki bagietki nacieramy czosnkiem, kładziemy na nie plasterki sera i podpiekamy chwilę w piekarniku.
  8. Zupę podajemy z grzankami.

Tosia