Kopytka ze szczawiem i jajkiem sadzonym

Kopytka ze szczawiem i jajkiem sadzonym

Nastał najpiękniejszy czas w roku dla miłośników gotowania! Stragany uginają się od sezonowych produktów i cieszą oczy już samym wyglądem. Większość z nich jest niezwykle zdrowa, do tego smaczna i tania. Grzechem byłoby z nich teraz nie korzystać.

Coraz bardziej rozkręcający się sezon na wiosenno-letnie owoce i warzywa zainspirował nas do ogłoszenia kolejnego tygodniowego cyklu na blogu.
W tym tygodniu, codziennie będziemy prezentowały przepisy w wykorzystaniem innego bohatera z warzywniaka. Na pierwszy ogień wybrałam raczej mało popularne warzywo. 


Nie od dziś wiadomo, że szczaw świetnie się komponuje z jajkami. Dlatego znaną wiosenną zupę szczawiową podaje się z jajkiem ugotowanym na twardo. Nikt jednak nigdy nie powiedział, że eksperymenty szczawiowe powinny się skończyć na zupie. A mam wrażenie, że zazwyczaj na tym się kończą.

Dziś wróciłam z warzywniaka z dwoma pęczkami szczawiu. Z liści pierwszego pęczku zrobiłam sos w stylu pesto i dodałam go do masy na ziemniaczane kopytka. Drugi pęczek podsmażyłam na patelni z masłem, cebulą i czosnkiem. A następnie odsmażyłam z nim kopytka. 
Wierzch dania wykończyłam sadzonym jajkiem, do tego szczęśliwym, bo z podwójnym żółtkiem. Kopytka posypałam jeszcze koperkiem i serem feta. I muszę przyznać, że było pysznie, może nawet smaczniej niż w formie zupy. Zachęcam do szczawiowych eksperymentów 🙂

A już jutro bohaterem kolejnego przepisu będą szparagi!


Kopytka ze szczawiem i jajkiem sadzonym:

Kopytka:

  • 500 g ziemniaków
  • 80 g liści szczawiu
  • 3 łyżki ziaren słonecznika
  • 3 łyżki oliwy
  • żółtko
  • 150 g mąki pszennej
  • sól, pieprz

Szczaw:

  • 80 g liści szczawiu
  • mała cebula (lub 1/2 dużej)
  • ząbek czosnku
  • łyżka soku z cytryny
  • łyżeczka płynnego miodu
  • łyżka masła
  • łyżka oliwy
  • sól, pieprz

Dodatki:

  • jajka sadzone (przepis tu)
  • koperek
  • ser typu feta

  1. Liście szczawiu wrzucamy do wysokiego naczynia, dodajemy ziarna słonecznika, sól, pieprz i oliwę. Całość miksujemy blenderem na pesto.
  2. Obrane ziemniaku gotujemy w posolonej wodzie. Gdy będą miękkie, odsączamy je z wody i przekładamy do misy.
  3. Do ziemniaków pesto ze szczawiu oraz 1/2 łyżeczki soli i ubijamy tłuczkiem na gładkie puree. Następnie dodajemy żółtko i stopniowo wsypując mąkę, wyrabiamy ciasto ręką do połączenia składników.
  4. Jeśli ciasto będzie się kleiło, dodajemy odrobinę mąki więcej.
  5. Gładkie ciasto przekładamy na oprószoną mąką stolnicę. Dzielimy na 3 wałeczki, zktórym wykrawamy pod skosem kopytka.
  6. Uformowane kopytka gotujemy we wrzącej, posolonej wodzie przez ok. 4 minuty lub do momentu wypłynięcia ich na wierzch wody.
  7. Na maśle i oliwie podsmażamy posiekaną w drobną kostkę cebulę. Gdy będzie szklista, dodajemy posiekany drobno czosnek oraz pokrojone drobno liście szczawiu.
  8. Całość podsmażamy 3 minuty. Następnie dodajemy sok z cytryny, miód, sól i pieprz do smaku.
  9. Po minucie wrzucamy ugotowane wcześniej kopytka i odsmażamy je krótką chwilę.
  10. Kopytka podajemy z jajkami sadzonymi, koperek i pokruszonym serem feta.

Tosia