Kisiel żurawinowy

Kisiel żurawinowy

Chodziło za mną coś słodkiego. Włączyłam The Cranberries i udałam się do kuchni. W lodówce znalazłam pudełeczko z żurawiną i już wiedziałam, że będzie z tego kisiel! To nie żula, ani żura wina gdy zabraknie w domu wina. Chciałam żeby ten kisiel był trochę winny i podlany czerwonym winem. Ostatecznie podkręciłam go goździkami i pomarańczą.

Samo gotowanie to naprawdę chwilka, a jedząc go nie złapiecie wilka, bo nie od dziś wiadomo, że żurawina wpływa korzystnie na nasz pęcherz. Kisiel wyszedł tak cudownie, że poczujecie go nie tylko na podniebieniu, ale także w majtkach!

Kisiel żurawinowy

  • szklanka świeżej żurawiny
  • 2,5 szklanki wody
  • 4-5 łyżek cukru trzcinowego lub syropu klonowego
  • łyżeczka mielonych goździków lub 2 goździki
  • łyżka skórki startej z pomarańczy
  • 2 łyżki soku z pomarańczy
  • 3 łyżki mąki ziemniaczanej
  • śmietana (do podania)

  1. Owoce wrzucamy do rondla, zalewamy 2 szklankami wody, dodajemy cukier, skórkę i sok z pomarańczy oraz mielone goździki. Gotujemy 15 minut, aż owoce zmiękną, bierzemy tłuczek do ziemniaków i delikatnie rozgniatamy część żurawiny.
  2. Do 1/2 szklanki wody dodajemy mąkę ziemniaczaną, mieszamy. Dodajemy kilka łyżek gotującej się mikstury i jeszcze raz mieszamy.
  3. Wlewamy do gotującej się żurawiny, mieszamy, zmniejszamy ogień i gotujemy 5 minut, aż kisiel zgęstnieje.
  4. Następnie studzimy. Kisiel podajemy ze śmietaną.

Tosia