Dyniowe gnocchi z masłem szałwiowym i kurkami

KolacjaObiadDyniaGrzybyZiemniakNa talerzuSezon naZ warzywniaka
Wskazówki

*Jak przygotować purée z dyni?

Dynię kroimy na mniejsze kawałki, kładziemy na blasze, skrapiamy oliwą z oliwek i wkładamy do nagrzanego piekarnika do temperatury 190 stopni. Pieczemy przez 30 minut. Następnie dynię studzimy, zdejmujemy z niej skórkę i miksujemy na gładką masę.


** Jak przygotować purée z ziemniaków?

W rondlu gotujemy osoloną wodę (1 łyżeczką soli). Do wrzącej wody wrzucamy obrane i opłukane w wodzie ziemniaki. Gotujemy przez 15-20 minut aż będą miękkie. Odsączamy je z wody i przeciskamy przez praskę lub ucieramy tłuczkiem do ziemniaków na gładkie purée (należy to robić na ciepło).

Dyniowe gnocchi z masłem szałwiowym i kurkami

Są takie dania, które sprawdzają się najlepiej w smutne dni, kiedy ma się wrażenie, że grunt się pali pod nogami. Kiedy spotka nas nieprzyjemny problem są różne wyjścia z trudnej sytuacji.
Dla przykładu można się owinąć ciepłym kocem, skulić i udawać, że nas nie ma. Wybrać się z przyjaciółmi na imprezę, aby następnego dnia cierpieć jeszcze bardziej z porządnym bólem głowy. Rozpisać wszystkie możliwe rozwiązania danego problemu i szybko zacząć działać. Można także pójść do kuchni i zabrać się za danie, podczas którego można się zrelaksować i na spokojnie przemyśleć sytuację. Jedzenie potrafi pełnić prawdziwie terapeutyczną funkcję, trzeba tylko zdecydować się na odpowiednią potrawę.
 Ja wybrałam dyniowe gnocchi, bo kojarzą mi się z kopytkami , które zajadałam ze smakiem, gdy babcia robiła mi je na obiad, po powrocie z przedszkola.
Włoskie kopytka ziemniaczano-dyniowe w jesiennej wersji podałam w klasyczny sposób z masłem szałwiowym. Jako dodatek dorzuciłam do masła szałwiowego kilka kurek. Gdy zjadłam porcję od razu poczułam się lepiej i mogłam przejść do części praktycznej rozwiązywania problemu 🙂
Pawłowi smakowały najbardziej z cukrem. Taką wersję również Wam polecam.

Dyniowe gnocchi z masłem szałwiowym i kurkami:

  • 250 g purée z dyni *
  • 250 g purée z ziemniaków **
  • jajko
  • 130 g mąki pszennej + do podsypania
  • pół łyżeczki gałki muszkatołowej
  • łyżeczka soli
  • 50 g kurek
  • 3 łyżki masła
  • listki świeżej szałwii

1. Purée z dyni mieszamy z purée ziemniaczanym, ważne by były jeszcze lekko ciepłe, dzięki temu nie utworzą się grudki.

2. W purée robimy wgłębienie i wbijamy jajko. Ścieramy gałkę muszkatołową i dodajemy łyżeczkę soli.

3. Przesiewając powoli mąkę zaczynamy wyrabiać ręką ciasto. Gdy składniki zaczną się ze sobą łączyć przekładamy ciasto na stolnice i chwilę zagniatamy. Jeśli z podanej ilości mąki ciasto cały czas będzie się lepiło, to jeszcze podsypujemy odrobiną mąki.

4. Gotowe ciasto dzielimy na 2 części. Z każdej z nich robimy długi wałeczek, który kładziemy na oprószonej mąką stolnicy/blacie. Gnocchikroimy co 2-3 cm, tak jak kroi się kopytka. Każdy kawałek odkładamy na tacę i przyciskamy z wierzchu widelcem.

5. W garnku gotujemy wodę z łyżeczką soli. Gdy będzie wrząca, wrzucamy partiami kopytka i gotujemy przez ok. 5 minut, aż wypłyną na wierzch i nie będą zbyt twarde, ani też rozgotowane (najlepiej „al dente”). Ugotowane gnocchi wyławiamy z wody i przekładamy na talerz.

6. Na rozgrzanej patelni rozpuszczamy masło. Wrzucamy kurki oraz listki szałwii i smażymy 3 minuty. Następnie wrzucamy ugotowane wcześniej gnocchi i podsmażamy z obu stron po ok. 2 minuty.

7. Rumiane zdejmujemy z patelni i podajemy oblane masłem szałwiowym z kurkami lub podajemy je po prostu z cukrem.


Tosia