Tarta jabłkowo- gruszkowa pod kruszonką

DeseryGruszkaJabłkoNa talerzuSezon naSłodka sobotaZ warzywniaka

Tarta jabłkowo- gruszkowa pod kruszonką

    Nie dość, że ostatnio z powodu natłoku zajęć nie potrafię znaleźć czasu na małe przyjemności, to zaczynam wierzyć, że nad moją miłością do jedzenia wisi jakaś klątwa. Cierpię na brak weny i chęci, obwiniając za to głównie okropną pogodę i wspomniany brak czasu na cokolwiek.
    Jestem osobą, która dość szybko do wszystkiego się zniechęca. Tak to już ze mną niestety jest, na początku wykazuje się skrajnym entuzjazmem, żeby za chwilę porzucić czynność na rzecz czegoś nowego. Najmniejsza porażka może mnie wytrącić z równowagi i sprawić, że zniechęcę się na zawsze.
    Na szczęście to nigdy nie zdarzyło się z gotowaniem, więc wierzę, że znalazłam wreszcie prawdziwą pasję. Nie zrozumcie mnie źle, zdarzały mi się porażki, nawet te spektakularne (choć może nie tak spektakularne), ale zawsze sprawiały, że stawałam ponownie do walki, aż do osiągnięcia oczekiwanego efektu. A teraz, na złość, gdy sama cierpię na brak weny, zdarzają mi się same porażki gastronomiczne.
    Na początku tego tygodnia wybrałyśmy się z Tosią do Warszawy. Nastawiałyśmy się na odkrycie kolejnych interesujących punktów na mapie stolicy, a tymczasem mój entuzjazm został brutalnie zgaszony. Zaczęłyśmy miejsca, gdzie podobno można zjeść prawdziwe, aromatyczne Pho. Gdy pojawiły się przed nami wielkie misy zupy, czekało mnie wielkie rozczarowanie.
    Czemu? Doczytałam, że ponoć najlepiej pojawiać się pod wieczór, bo wtedy bulion jest najbardziej intensywny.
Wybrałyśmy się również do stosunkowo nowej, słynącej z mięsnych kanapek restauracji. Postawiłam na kanapkę, która w opiniach internetowych recenzentów cieszy się mianem legendarnej. Gdy wgryzłam się w wysuszone mięso, które trudno było przełknąć, pomyślałam, że tyle osób nie może się mylić. I co się okazało? Podsłuchałam klientki przy stoliku obok, które stwierdziły, że „dzisiaj mięso im nie wyszło”. No klątwa!
    Żeby się jej przeciwstawić zdecydowałam się dzisiaj na smakowego pewniaka. Zawsze poprawia humor i sprawia, że wracają chęci. Mówię tu o połączeniu owoców i kruszonki. Proste i niezastąpione.
Zapragnęłam typowego „pie’a”- głębokiego, na kruchym spodzie z górą owoców i równie wysoką górą kruszonki, która mnie kruszonkowego-potwora zaspokaja już od samego patrzenia.

Tarta jabłkowo-gruszkowa pod kruszonką:
Spód:
– 300 g mąki
– 200 g zimnego masła
– 100 g cukru
– 1 jajko
– szczypta soli
Owocowe wnętrze:
– 1 duża gruszka
– 1 duże jabłko
– 1 łyżeczka cynamonu
– pół łyżeczki mielonego kardamonu
– 1 łyżka miękkiego masła
– 3 łyżki tartych migdałów
Kruszonka:
– 180 g mąki
– 50 g tartych migdałów
– 120 g zimnego masła
– 1 łyżeczka cynamonu
– szczypta soli
– lody waniliowe

  1. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni.
  2. Na blat wysyp mąkę, cukier i sól. Dodaj pokrojone na małe kawałki masło i wbij jajko. Zagniataj aż ciasto będzie miało jednolitą konsystencję i wyklej nim wysoką formę do ciasta.
  3. Na całej długości wyklejonej ciastem formy porób dziurki widelcem, aby ciasto się nie podnosiło w czasie pieczenia.
  4. Wstaw ciasto do piekarnika i piecz aż mocno zbrązowieje (ok. 25-30 minut).
  5. W tym czasie pokrój jabłko i gruszkę w małą kostkę. Wrzuć do miski. Dodaj masło, kardamon, cynamon i migdały (wchłoną część soku, który wytopi się z owoców). Pomieszaj.
  6. Połącz ze sobą składniki na kruszonkę (masło powinno być pokrojone w drobną kostkę). Możesz wrzucić składniki do blendera, lub zagniatającej maszyny, aby stworzyły konsystencję sypkiej kruszonki, lub połączyć składniki palcami, ale nie doprowadzając do stworzenia jednolitej masy.
  7. Zwiększ temperaturę piekarnika do 200 stopni.
  8. Na upieczony spód wysyp owoce, posyp obficie kruszonką i wstaw z powrotem do piekarnika. Piecz jeszcze ok. 25 minut.
  9. Podawaj na ciepło z lodami.

Śliwka